poniedziałek, 6 października 2014

"Nigdy się nie poddawaj" rozdział 3 " Koszmar "

Na początku takie wprowadzenie. Mówiłam ,że zrobię jeszcze jednego posta dzisiaj! Mam dzisiaj straszną wenę do pisania! Uhh... Dobra przeczytajcie kolejny rozdział już 3 ^^ Mam nadzieję, że się wam spodoba :)
                       Rozdział 3 "Koszmar"
    Nadszedł kolejny piękny dzień. Promienie słońca wpadały przez okno do pokoju Asami. Tak jak zawsze akurat padały na jej łóżko i to ją budziło. Miała codzienną pobudkę "naturalną". Dziewczyna nie wyspała się, ponieważ przyśnił jej się przerażający krew w żyłach koszmar! Najgorsze było to, że ona nawet, gdy ma straszny sen nie budzi się w nocy, śpi dopóki ktoś lub coś tak jak promienie słońca jej nie obudzi. Biedna musiała męczyć się z tym. Śniło się jej, że była w jakiejś jaskini. Było tam ciemno, a jeszcze bardziej zimno. Gdy chuchała para leciała jej z ust. Trzęsła się z zimna i spoglądając na siebie zobaczyła, że nie jest w jej stroju codziennym. Była ona ubrana bardziej w bieliznę z piór. Na jej staniku z piór przyszyta była rubinowa gwiazdka. Asami spojrzała na skałę i siebie zobaczyła. Ta gwiazdka niosła światło, dzięki temu dziewczyna mogła widzieć. Przeraziła się, nie wiadomo skąd wyrosły jej skrzydła, skrzydła takie jak ma anioł. Była więc anielicą. Ten sen zaczął się jak by spełniły się jej marzenia, ponieważ Asami chciała być anielicą, posiadała by wszystkie 4 żywioły: woda, ziemia, ogień i powietrze. Tylko anioły mają taką zdolność. Asami nie chciała stać w jednym miejscu w tej jaskini. Spróbowała wznieść się do góry, przecież po to miała skrzydła. Udało się , nagle w oddali pojawiło się małe światło. Asami poleciała by zobaczyć co to jest, gdy dotarła do końca oślepiło ją, przy czym zamknęła oczy, a gdy otworzyła pogrążył ją smutek. Była w centrum wioski. Wszystko się paliło, ludzie uciekali z krzykiem, przerażeni słychać w tle płaczące dzieci, krzyki ludzi. Asami zobaczyła kobietę z dzieckiem na rękach, a obok niej mężczyzna, który do niej coś mówił. Podeszła bliżej, dowiedziała się, że ten mężczyzna musiał opuścić tą kobietę, ponieważ wyruszał na wojnę, a był wojownikiem. Kobieta też była wojowniczką, ale miała dziecko i nie mogła walczyć za kraj. Asami nie miała pojęcia kto to ta pani ale wydawała się jej bardzo bliska. Chciała jej pomóc lecz nie wiedziała co zrobić. Podeszła do kobiety jakaś dziewczyna, wzięła ją za rękę i zaczęła prowadzić. Asami z ciekawości poszła za nimi. Doszła do swojego domu. Teraz wszystko zrozumiała. Te dziecko to ona, a ta kobieta musiała być jej prawdziwą matką, ale kim była ta druga kobieta? To była jej zastępcza matka Josuke. Matka Asami oddała ją do swojej przyjaciółki, która miała być dla niej matką i ją wychowywać ze swoim mężem Kaho. Asami zaczęła płakać. Zrobiło się jej gorąco, ponieważ jest właściwie adoptowana! Nagle jej prawdziwa matka zniknęła, po chwili zeszła po schodach w swoim stroju wojowniczki. Tak jej mama była wojowniczką i władała żywiołem wody. Miała niebieską zbroję, włosy uwiązane w koka i wiele czarnych tatuaży na całym ciele. Pożegnała się z Josuke i Kaho no i na koniec przytuliła i pocałowała dziecko. Asami poczuła ten uścisk, ta miłość od mamy, wybiegła szybko ze swoim mieczem z domu i poszła walczyć. Dziewczyna wyszła z domu zapłakana, ale nie zastała tam wioski, zobaczyła ciemność. Zastanowiła się, wie co się z jej mamą stało, ale co z ojcem? No i wtedy zobaczyła kolejną scenę. Tym razem była w lesie. Wszędzie drzewa i i rośliny. Na przeciwko jej szedł jakiś mężczyzna, ominął ją jak by była duchem. Odwróciła się i zauważyła, że to ten sam mężczyzna, który musiał opuścić ją i jej matkę. Był nadal w zbroi. Widać po nim, że był gotowy do walki. Lecz w oddali pojawiła się kobieta, bardzo piękna kobieta! Długie, kręcone blond włosy ubrana w biała sukienkę w różowe kwiatki. Siedziała na kłodzie, patrząc się na mężczyznę i wołając go wzrokiem. Podszedł do niej ona wstała. Asami myślała, że go zaraz pocałuję lecz tak się nie stało... Kobieta wyciągnęła zza siebie drewnianego kołka i wbiła mu go w serce. Z pięknej kobiety zrobił się straszny potwór. Ręce, nogi i szyja wydłużyły jej się, Włosy z blondu zmieniły się na czarne i jej oczy powiększyły się i zmieniły kolor na czerwony. Tak to była kusicielka. Kusi mężczyzn swym wyglądem, następnie zabija ofiarę i pochłania jej duszę. Dziwnym trafem kusicielka ją zauważyła. Jak nikt inny. Spoglądała na nia strasznym wzrokiem i po chwili małymi krokami z przekrzywiona szyją zaczęła do niej iść. Asami serce biło coraz szybciej ze strachu! Stanęły na przeciwko siebie, patrzały sobie prosto w oczy. Kusicielka wyczuwała strach Asami i nagle jej szyja jeszcze bardziej się wydłużyła i jej głowa była przy samej twarzy dziewczyny i powiedziała :
- Teraz czas na Ciebie! - zaśmiała się przerażającym śmiechem.
I tak skończył się sen Asami. Dziewczyna teraz miała dużo do myślenia co to są za ludzie. Czy ona jest na prawdę adoptowana?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz